Konradowi jest przykro

Coś dziwnego jest w ludziach. Jakaś chęć zrobienia przykrości drugiej osobie. Takie jest dzisiejsze odczucie Konrada.

Na jednym z portali randkowych Konrad ma nick związany z pewnym bohaterem książkowo-filmowy. Na potrzeby tego wpisu niech to będzie Bruce Wayne. Poniższa rozmowa sprawiła Konradowi przykrość. Niby drobiazg, ale po ciężkim dniu w pracy…

Niestety nie masz nic w sobie z Bruce Wayne…
Jasne. Nie przebieram się nocami w kostium nietoperza… Wyrosłem już tego 😉
Bruce był dużo młodszy. No i był przystojny. Tak więc mam rację. Przykro mi, ale daleko Ci do Bruce.
Dziękuję za komplement. Miłego dnia

I po co to było ? Po co ta dziewczyna (młodsza o kilkanaście lat od Konrada) pisała do Konrada ? Konrad się nie podobał – należało ominąć. Może Konrad trafił na fankę Bruce Wayna, którą uraził fakt, że Konrad nadał sobie taki nick. Eh… Konrad coraz bardziej dochodzi do wniosku, że umie się dogadać ze starszymi kobietami od siebie. Albo z tymi, które mają dzieci i wiedzą już o co chodzi w życiu, gdy odpowiadasz nie tylko z siebie.

Konrad nie uważa siebie za mega przystojnego czy pociągającego mężczyznę. Ot zwykły facet, który podoba się niektórym kobietom. Konrad zawsze uważał, że nadrabia inteligencją (tak, Konrad sobie wlewa), wiedzą oraz zaangażowaniem.

Ale mimo wszystko niesmak i uczucie przykrości pozostało. Na szczęście jutro weekend. Weekend z Muzą…

Konrad umawia się z Kotką cz. II

Hej, Konrad
Hej, Kotka
Przepraszam, ale muszę odwołać nasze spotkanie. Syn mi się rozchorował.
Rozumiem. Szkoda, ale siła wyższa.
Szkoda. Dawno się nie widzieliśmy.
Poczekam. Co się odwlecze to nie uciecze. Będziemy próbować później.
Fajnie, że poczekasz. Dzięki za zrozumienie.
Kotka, przecież też mam Potomstwo i oni też chorują. Nawet w tym roku parę rzeczy musiałem przez to zmieniać. Odezwij się jak będziesz mogła i będziemy się umawiać. Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia.
Dzięki, Konrad.

Konrad rozmawia z Muzą cz. V

Halo, Konrad, halo…
O, Muza. Inny samochód. Twój ?
Mój.
Gratuluje zakupu. Nowy ?
Dla mnie nowy, ale ogólnie to ma trzy lata.
Fajnie wygląda.
Chodź, podrzucę Cię kawałek.  
Dzięki. Mam lekki zjazd po treningu.
Co u Ciebie Konradzie ?
Po staremu. Bez zmian. A u Ciebie ?
Nic się nie zmieniło. No może oprócz tego nabytku.
Spory przeskok w porównaniu z poprzednim.
Dokładnie. Nie mogę się tym najeździć.
Nie dziwię się. Fajny, zgrabny. Jaki silnik ? Ile ma koni ?
Niecały litr. Ponad 100. Nie pamiętam.
Kurde, więcej niż mój. A mój ze dwa razy większy. Eh… Zazdroszczę.
Myślałam o jakiejś dłuższej wycieczce za miasto. Może masz ochotę przejechać się ze mną w weekend ?
Szukam towarzystwa na weekendowy wyjazd na narty. Co Ty na to ?
Wyjazd bez zobowiązań ?
Bez. Just for fun. Znajdę pokój na dwie noce.
Znajdź. I…
I ?
Wyśpij się na zapas

Konrad umawia się z Kotką

Hej, Kotka
Hej, Konrad
Jak się udał wyjazd ?
Wspaniale. Tam jest pięknie. Fajnie, że pamiętałeś.
Nie byłem tam jeszcze. Może w wakacje z Potomstwem.
Jakby co, to mam parę ciekawych miejsc do polecenia.
Na pewno skorzystam. Kiedy masz czas na kawę ?
To może w środę? Mój syn po szkole ma dodatkowe zajęcia, to akurat będę wolna.
Ok, środa pasuje.

Gustaw krytykuje Konrada cz. II

A może byś się ruszył Konradzie ? Jakieś kobiety ? Jakieś wino ?
Gustawie, po ponad tygodniu z Potomstwem to ja chcę spać, chcę mieć ciszę i spokój, chcę poczytać, obejrzeć jakiś głupi horror.
Za dużo spędzasz czasu z Potomstwem. Tracisz fajne okazje
Wiesz co, Gustawie ? Może tracę. Spędzam dużo więcej czasu z Potomstwem niż statystyczny ojciec po rozwodzie. Ale dobrze mi z tym. I jak jedna z drugą tego nie akceptują, to jej problem. Nie mój.
Serio ?
Serio. Może kiedyś Potomstwo to doceni. A nawet jak nie, to ja będę miał czyste sumienie.
No dobrze, nie wtrącam się. Ale czemu nie spotkasz się z Ciri ?
Delegacja.
To z Maj ?
Na feriach z dzieckiem.
Daenerys ?
To już historia.
A ta, która do Ciebie wypisuje ?
Wiesz co, Gustaw. Policz sobie. Ona jest dokładnie o połowę młodsza ode mnie.
Ale pisze, że chciałaby poznać starszego mężczyznę.
Niech sobie poznaje.
Umówisz się z nią ?
Jak się będę nudził. Na razie chcę odpocząć.
Dziad z Ciebie, Konradzie

Konrad czyta i śni

Konrad przeczytał Masłowską. Wojnę. Cóż. Pojechane, dziwne, ale… Coś w tym jest. Konrad musi przeczytać coś jeszcze. I obejrzeć film.

Od jutra Konrad czyta Tyrmanda. A potem Małą.

No i Konrad przeczytał siebie. Opowiadanie 128 stron. Pisane w latach 2002 – 2005. O pradawni bogowie. Większa połowa – żenada. Połowa mniejszej połowy – eh. Połowa połowy mniejszej połowy – chyba, to już gdzieś czytałem. Mały plagiat, Konradzie? Plus opisy wydarzeń, które faktycznie miały miejsce w rzeczywistości. Ale reszta. Te łącznie może dwie lub trzy strony. Te kilka pomysłów. Te parę opisów. Ta gra słów. Nawet się Konradowi spodobało.

Ostatnio Konrad ma znowu dziwne sny. Jak wtedy. Jak z Małą. Co ciekawe, te sny to nie jedna noc. Kilka, kilkanaście. Ta sama historia. Ale i kontynuacja. Albo cofnięcie w czasie.

Gdyby Konrad umiał przelać to na papier… Byłby bestseller.

A tak w ogóle to Konrad się pakuje. Jutro wraca. Chociaż jak tak czyta co się dzieje w kraju, to się Konrad zastanawia czy nie lepiej zostać…

Takie tam na WhatsApp cz. V

Cześć Konrad
Cześć Kotka
Co słychać ?
Nie jest źle. Pozdrawiam z delegacji
O, Ty też ? To się złożyło. Dawno się nie widzieliśmy. Ze dwa lata pewnie. Może jakaś kawa po powrocie ? 
Kawa chętnie. W lutym
Idealnie. Ale ten czas leci. Mój syn już w trzeciej klasie, a pamiętam jak go kiedyś ze mną odbierałeś z przedszkola.
No leci, leci. Potomstwo już podstawówkę kończy.
Już kończą ? To od ilu lat się znamy ? 
Pięć lat już stuknęło.
No zobacz. Jak się poznaliśmy to chyba byli jeszcze w 1-3
Dokładnie tak. Byli dziećmi, a teraz to już nastolatki. Jest ciekawie
Trochę minęło. Mieszkałeś wtedy jeszcze z Byłą. Teraz już jesteś od dawna po wyprowadzce, rozwodzie i w nowym związku. 
Parę lat już minęło od wyprowadzki i rozwodu. A nowy związek to już od prawie pół roku historia.
Oj, to przykro mi. Ale cały czas mieszkasz gdzie mieszkałeś ? Czy się gdzieś przeniosłeś dalej od zgiełku miasta ?
Cały czas to samo miejsce. Dobrze mi tam.

(kilka godzin później)

Konrad, widziałeś która godzina ? Jutro będziemy się kawą reanimować.
Jak pięć lat temu. Pamiętasz ?
Pamiętam. To co ? Jesteśmy w kontakcie ? I dobranoc.
Jesteśmy. Raczej dzień dobry.
No tak. Trzymaj się.
Ty też.

(Przypadek ? Konrad nie sądzi)