Pocovidowy koncert Konrada cz. II

Hej, Ciri
Hej, Konrad. Wchodzimy ?
Jasne. Pierwszy koncert w klubie od… pół roku chyba
Jakoś tak będzie. Sporo minęło od naszej ostatniej wizyty tutaj.
Zobacz jak się pozmieniało w klubie.
Mierzenie temperatury na wejściu. Ochroniarze w maskach, nie wiem czy jest ten nasz znajomy.
Nie widzę barmanek, które wiedziały od razu co nam podać. Jakieś nowe. Trzeba będzie na nowo wyrobić sobie renomę.
Konradzie, będziesz musiał sam. Ja dołączę do Ciebie za jakiś czas.
Dlaczego ?
Dzisiaj piję wodę. I to ostatni mój koncert w tym roku. I pewnie w kolejnym też.
Co się stało ?
Jestem w ciąży.
Gratulacje. Fajnie. A jak się czujesz ?
Dobrze. Ale dzisiaj sobie na koncercie posiedzę.
No tak. Jakbyś chciała wyjść wcześniej to daj znać.
Dzięki, ale spokojnie. Dam radę.
Ale jakby co, to mów. No to idę po piwo. I wodę oczywiście. 

Konrad spotyka Em cz. III

Przepraszam Państwa, ale już zamykamy. Czy mogliby Państwo uregulować rachunek? I zapraszamy jutro od dziesiątej
Jasne, przepraszamy. Zasiedzieliśmy się.
Miło nam, jak goście tracą u nas poczucie czasu, ale sami Państwo rozumiecie…
Oczywiście, już znikamy

Konrad, myślałam, że minęły ze dwie godziny.
Ja też. A tu prawie pięć stuknęło. Jestem gaduła.
Ty ? Mam poczucie, że to ja ciągle coś mówiłam
Czyli było fajnie.
Bardzo. To co Konradzie ? Do zobaczenia ?
Do zobaczenia. Chciałbym
Ja też. Jesteśmy w kontakcie. Dobranoc
Kolorowych snów

Konrad spotyka Em cz. II

Hej, Konrad
Hej, Em
Co słychać ?
Powoli się przestawiam na wrześniową rzeczywistość. A jak u Ciebie ?
Już po zebraniach, więc mam nadzieję, że wkrótce wszystko wejdzie w swoje tryby.
Też mam taką nadzieję.
Miałam zapytać o Twój profil. Napisałeś, że uwielbiasz Dzieło. I całą twórczość Autora. Skąd te uczucia akurat do tego ?
Dzieło przeczytałem w liceum. Już po pierwszym rozdziale wiedziałem, że to jest to. A jeśli chodzi o Autora, to było inaczej. W liceum zupełnie mi nie leżał. Ale potem wróciłem. Byłem w jakimś takim nastroju, że trafił do mnie w stu procentach. Alkohol, spelunki… świat na trzeźwo nie do zniesienia. Na szczęście tamten czas minął, ale lubię wracać do Autora.
Właśnie dlatego Autor to zupełnie nie moja bajka. Ale Dzieło zahipnotyzowało mnie od pierwszych stron. Genialne. Czytałeś coś więcej ?
Wszystko co było w bibliotece.
I ? Jestem ciekawa Twojej opinii
Fajne, ale… wiesz, to nie to samo.
Zgadzam się. To mistrz jednej książki. Ale za to jakiej…
Dokładnie. Nasze spotkanie aktualne ?
Aktualne. Do zobaczenia wkrótce
Do zobaczenia

Konrad spotyka Em

Hej, miałam zapytać: wolisz tutaj czy Whatsapp ?
Hej, Whatsapp. Tinder jest dziwny. Myślałem, że straciłem do Ciebie kontakt. Zresztą, Tinder co chwila ma awarie
Tak ? Nie zauważyłam.
A długo tu jesteś ?
Ze dwa tygodnie
No ja prawie rok. I jakie masz wrażenia ? Bo kobiety się trochę skarżą
Znajomi mnie namówili, żeby założyć konto. Żebym kogoś poznała. A na co się skarżą te kobiety ?
Na facetów, którzy chcą seksu na pierwszej randce, a czasami nawet przed
A tak. Trafiają się tacy. Zresztą dużo tu dziwnych profili
Dziwnych ?
No wiesz, fotka z samym krajobrazem, bicepsem czy samochodem. Albo z kibla. No masakra. Jak coś takiego może zainteresować kobietę
Hmmm…. w drugą stronę też tak jest. Ładny widoczek albo nogi w wannie
Widzisz Konradzie. I czy z taką osobą można coś sensownego zrobić ? Skoro nie pokazują twarzy to mają coś do ukrycia. Czy same nogi Ciebie interesują ?
Górski krajobraz to jeszcze tak. Moje profile są zawsze otwarte. Wszystko co wrzucam do sieci jest takie, że nie będę się tego wstydzić. To samo kładę do głowy Potomstwu
Ja moim dzieciom też. Miło było pogadać, ale teraz muszę się zająć dziećmi. Do napisania wkrótce.
Do następnego razu

Konrad (nie) pije z Czarnym cz. II

No Konrad, gratulacje.
Dzięki Czarny.
Niezły jest.
Wiem. Młody, giętki to daje radę. Jakbym zaczął w jego wieku…
To racja. My zaczęliśmy późno. On ma szansę na coś co nie będzie w naszym zasięgu
Czarny, w moim nigdy. Ale Ty może będziesz tam z nim.
Może. Ale swoje lata też mam. A on jest młody i wszystko przed nim
Czarny, on jest jeszcze chojrak. Myśli, że jest nieśmiertelny. 
Chojrak, ale egzamin zdał z drugą lokatą. Pokonał kilkanaście osób. Starszych od niego o jakieś dziesięć lat. Jak on będzie miał ich krzepę, mięśnie i siłę, to będzie najlepszy.
Dobrze by było, żeby go trochę przemieliło i nabrał respektu.
Na to przyjdzie czas. Ja respektu nabrałem dopiero na naszym wyjeździe. Pamiętasz ?
Do dzisiaj, Czarny. Wspominam to z satysfakcją. 
I słusznie, Konradzie, Miałeś wtedy rację.

Konrad rozmawia z Numer Cztery

Hej, Konrad
Hej, Cztery
Masz plany na weekend ? Bo może przyjedziesz do mnie ? Dzieciaki będą u ojca. 
W sumie to mam wolny weekend.
Super, to wpadnij. Jak będzie pogoda, to możemy się przejechać nad morze. Ode mnie jest sporo bliżej niż od Ciebie.
Ochłodziło się, ale jeśli nie będzie padać, to dlaczego nie.
Znam fajne miejsce. Bez tych dzikich tłumów.
Brzmi fajnie
Kochałeś się kiedyś na plaży ?
Nie.
Może się uda. To jesteśmy umówieni ?
Tak. Do zobaczenia
Do zo, Konradzie

Konrad spotyka Koleżankę z pracy

Hej, Konrad
Oooo, hej. Co Ty tutaj robisz ? Myślałem, że jesteś jeszcze na delegacji
No co Ty, Wróciłam jak się koronowirus zaczął. Wszystkich nas odesłali do kraju.
Nie wiedziałem, przepraszam. To dlaczego nie ma Ciebie w biurze ?
Najpierw byłam na home office, a potem zmieniłam pracę.
O, fajnie. Na lepszą mam nadzieję ?
Tak. Jak zmieniać, to na lepszą. 
Fajnie.
A co u Ciebie, Konradzie ?
Dużo zmian. Ale raczej na plus
Konrad, spieszę się, jestem umówiona. Może wyskoczymy na jakąś kawę czy piwo? Pogadamy na spokojnie
Chętnie. W weekend ?
Nie bardzo mogę. A w tygodniu ?
Mam Potomstwo. To może na początku września ?
Pasuje. To trzymaj się. I napisz coś od czasu do czasu. Numer mam cały czas ten sam.
Dobrze. Ja też. Do zobaczenia

(no trochę już minęło. Od pamiętnej Wigilii w 2017, poprzez słynną słynną imprezę integracyjną w 2018. A podczas Konrada podsumowania roku 2019 wyglądało, że już wszystko jasne. A tu niespodziewane spotkanie. Po raz pierwszy gdy Konrad jest singlem. Koleżanka miała słabość do Konrada. Konrad bardzo ją lubił. Czy Konrad będzie sobą czy Gustawem? Chociaż z drugiej strony: dywagacje Konrada mogą być zupełnie niepotrzebne.  Koleżanka po takim czasie może już nie mieć słabości do Konrada a do tego może być już w szczęśliwym związku. W pierwszym przypadku Gustaw nie ma szans a w drugim Konrad nie będzie Gustawem. Skomplikowane, nie ? 😉 )

Konrad pije z Gustawem

Hej, Konrad
Hej, Gustaw
Pij.
Piję.
Udało się. Podpisałeś
Udało. Mogę zacząć od nowa
Pij
Piję
Udało się. 
Nie wierzyłem, że to się kiedyś stanie
Pij
Piję

(Konrad podpisał umowę. Ma czyste konto. Rozliczył się z wszystkimi bankami, Byłą i innymi instytucjami.

Od teraz nie ciążą nad nim żadne zobowiązania – nie licząc tych dotyczących Potomstwa.

Tak więc dzisiaj Konrada boli głowa. Ale do pracy poszedł. Gustawa też boli, ale on do pracy chodzić nie musi)

Konrad spotyka Królową Śniegu cz. II

Hej, Konrad
Hej, Królowo
Co słychać ? Nie odzywasz się nic a nic.
Przepraszam. Mam szalony czas. Przed urlopem miałem taki zjazd, że nie miałem na nic siły. Ale urlop był ekstra
Ja właśnie trochę w urlopowym temacie.
Tak ?
Jedziemy na tydzień w góry. W Twoje góry, Konradzie. Ja z dzieciakami, znajomi. Poznałeś ich. Zwolnił nam się jeden pokój. Weź Potomstwo i jedź z nami.
Królowo, nie mogę.
Będę Ci truć, aż się zgodzisz. Możesz przecież tam pracować jeśli nie możesz wziąć urlopu. A Potomstwem się zajmiemy
Nie mogę, naprawdę.
Konrad, myślę, że znajdziemy tam chwilę dla siebie.
Królowo, będę szczery. Ten tydzień, w którym wyjeżdżacie, jest dla mnie kluczowy. Podpisuję wtedy najważniejszą umowę ostatnich lat. Nikt o tym nie wie. Ani Była ani Rodzice. Nie chcę zapeszać. Tobie mówię, żebyś wiedziała, że bardzo chciałbym jechać. Ale nie mogę. Nie mogę ryzykować przesunięcia terminu. Sama wiesz. Opowiadałem Tobie o tym w marcu
Szkoda, Konrad. Ale rozumiem. I więcej nie namawiam. Ale zdjęciami będę Cię wkurzać.
Ale będę zazdrościł.
A ja Tobie jak podpiszesz. Będziesz wolny. Trzymam kciuki, Konradzie.
Dzięki, Królowo. Jestem zestresowany na maksa, żeby nic się nie wydarzyło.
Będzie dobrze. 

Pocovidowy koncert Konrada

Nareszcie. Koncert. Metal. Doom-metal. Coś pięknego.

Koncert oczywiście z Ciri. Bo kto pójdzie z Konradem na jakiś melancholijno-depresyjny zespół grający utwory o tytułach w stylu „nikt nie kocha Ciebie bardziej niż Baal’? Tylko Ciri.

Fajnie było. Fajnie, że koncert. Fajnie, że z Ciri. Młodsza Siostra Konrada.

Młodsza Siostra zwierzyła się Konradowi, że planują z facetem dziecko. Tak więc jak Konrad ma jakiś fajny koncert w planach, to niech się spieszy, bo niedługo może się okazać, że Ciri będzie musiała sobie zrobić przerwę.

No cóż, Konrad ma sporo fajnych koncertów w planach. Ma też sporo biletów, które kupił na marcowo-kwietniowe koncerty. Tyle, że jest problem. Koncerty zostały przełożone na jasień. A część z nich została już ponownie przełożone na 2021. No cóż, Ciri. Albo dziecko albo koncerty z Konradem. Żart. Konrad trzyma kciuki za Ciri.

Czy znajomość Konrada z Ciri można teraz nazwać przyjaźnią damsko-męską ?

Taka przyjaźń ponoć nie istnieje