Półroczne postanowienie Konrada

Cześć Konrad.
Cześć Siostra.
Jak leci ? Słyszałam, że znowu wracasz do postanowienia noworocznego. Nie za późno?
Cóż… Mija pół roku. Tak więc można podjąć postanowienie z okazji nowego półrocza nowego roku.
Skomplikowane. A jakie to postanowienie ?
Tak jak poprzednio. Zrzucić z 10 kilo.
I jak zamierzasz to osiągnąć ?
Będę jadł tylko sucharki.
Sucharki ?
Tak, sucharki. Może z małym czymkolwiek na wierzchu…
Z małym czymkolwiek ? Jakim małym czymkolwiek ?
Z dzikiem, na Teutatesa 🙂

(powyższa rozmowa Konrada z Siostrą została zainspirowana wspomnieniami z okresu dzieciństwa i komiksem o przygodach Asterixa i Obelixa. Konrad poleca go wszystkim i rusza w poszukiwaniu sucharków. Dzika już ma)

Konrad czeka na burzę

Konrad jest pewien, że to już niedługo. Za dobrze zna Byłą. I widzi, że wybuch jest blisko. Nie wie co wyzwoli obwinianie Konrada o wszystko zło na tej ziemi. Nie wie co tak na prawdę jest przyczyną tego stanu. Skąd Konrad wie, że burza jest blisko?

Konrad widział Byłą trzy razy w poprzednim tygodniu. Zawsze była obrażona, strzelała focha i przewracała oczyma. Konrad był spokojny, zabierał Potomstwo i wychodził.

Konrad zaproponował Byłej, że zajmie się Potomstwem przez trzy wieczory przed ich wyjazdem na obozy. Usłyszał od Byłej, że ona w kółko jeździć nie będzie. Jak Konrad chce zająć się Potomstwem, to ma po nie przyjechać i odwieźć. Konrad spokojnie wyjaśnił, że Była i tak musi być na osiedlu obok, więc chyba nie jest dużym problemem, żeby zabrać ze sobą Potomstwo.

Konrad przesłał Byłej wiadomość od nauczycieli hiszpańskiego (zajęcia dodatkowe Potomstwa), żeby na ostatnie zajęcia każdy kupił jakieś słodycze (za maks 10 PLN). Żeby na ostatniej lekcji wszyscy wspólnie uczcili zakończenie roku i rozpoczęcie wakacji. Była oddzwoniła z pretensją czy Konrad zawiezie Potomstwo i czy kupi te słodycze, bo ona nie ma pieniędzy. Nie ma pieniędzy w sytuacji gdy Konrad płaci alimenty, opłaca Byłej mieszkanie i płaci za obozy Potomstwa. Konrad spokojnie powiedział, że on jest wtedy w pracy, może Potomstwo odebrać, ale słodycze są potrzebne od początku. I że mowa o 10 (słownie: dziesięciu) złotych. Była się rozłączyła.

Była z pretensją pytała dlaczego Konrad jeszcze nie załatwił formalności w banku. Konrad spokojnie wyjaśnił, że Była dopiero trzy dni temu dała mu komplet dokumentów – po miesiącu zastanawiania się czy propozycja rozwiązania wspólnej lokaty jest dla niej satysfakcjonująca.

Może powyższe przykłady to drobiazgi, ale Konrad zna Byłą zbyt długo. Konrad czuje się prowokowany. Będzie burza, będą pioruny…

Jaka jest Muza ? Przemyślenia Konrada

Muza jest silną i niezależną kobietą. Od samego początku Konrad o tym wiedział. Muza wszystko robiła sama. Nie umiała poprosić Konrada o pomoc. Dochodziło do tego, że sama łapała za śrubokręt, brała najcięższą torbę z zakupami, chciała wnosić rower na trzecie piętro, brała taboret, żeby zdjąć coś z szafy. Konrad zawsze się złościł w takich momentach. Muza sprawiała wrażenie, że nie chce się znowu przyzwyczaić do obecności mężczyzny u swojego boku. Że nadal chce wszystko robić sama. Że tak na prawdę dobrze jej samej. Bez mężczyzny. Konrad sam musiał narzucać się z pomocą.

Gdy Konrad i Muza wrócili do siebie po rozstaniu i przestali ukrywać swój związek, Konrad dostrzegł, że Muza zaczyna się otwierać. Że lubi jak Konrad chodzi z nią za rękę, jak ją przytula nie tylko w łóżku. Że nie oponuje jak Konrad wyręcza ją w niektórych sprawach. Konradowi wydaje się, że Muza w pełni zaufała mu dopiero po słynnej już delegacji. Że wtedy zdał jakiś tam egzamin. Zatroszczył się, zaopiekował. Może Muza zdała sobie sprawę, że dobrze jest mieć kogoś do którego można się zwrócić o pomoc, zadzwonić w zły dzień i porozmawiać. I że to nie musi być tylko koleżanka. Że są na tym świecie faceci, którzy umieją zająć się i zaopiekować swoją partnerką – nie ograniczając jej niezależności i swobody.

Od tego czasu Muza coraz częściej prosiła Konrada o pomoc w różnych sprawach. Od tego czasu Konrad w szybkim tempie poznawał jej najbliższą rodzinę i znajomych przed którymi Muza nie ukrywała pomocy Konrada w chorobie. Konrad spędzał coraz więcej czasu z Potomstwem Muzy.

Muza nadal jest silna i niezależna. I taka Konradowi się bardzo podoba.

Konrad trochę sobie powlewał tymi przemyśleniami. Teraz musi się starać, żeby nie zawieźć siebie i Muzy. I żeby nadal im było dobrze ze sobą.

Szkolne przemyślenia Konrada

Kończy się już rok szkolny. Pierwszy w którym Konrad miał do dyspozycji elektroniczny dziennik. Konrad ma mieszane uczucia.

Z jednej strony taki dziennik dał Konradowi do pełnego wglądu w oceny, zachowanie oraz obecność Potomstwa w szkole. Dzięki temu wiedział kiedy Potomstwo ma sprawdziany, z jakimi przedmiotami sobie nie radzą.

Ale z drugiej strony elektroniczny dziennik zrzuca odpowiedzialność na rodziców. Kiedyś dzieci miały szansę na poprawę jedynek bez informowania o tym swoich rodziców. Kiedyś dzieci same musiały pamiętać kiedy są sprawdziany, zadania i tym podobne obowiązki. Kiedyś rodzice denerwowali się dwa razy do roku na wywiadówkach (a w cięższych przypadkach byli i tak wzywani do szkoły) a teraz… Dzień w dzień wgląd w szkolne sprawy Potomstwa.

Może Konrad jest zbyt opiekuńczy i sprawdza codziennie wszystkie wpisy w dzienniku. Może gdyby odpuści i Potomstwo zaliczyło kilka wpadek to stało by się bardziej odpowiedzialne za swoje oceny i sprawdziany. Konrad tego nie wiem. Wie na pewno, że kolejny rok szkolny będzie wyglądał inaczej.

Być może niechęć Konrada do elektronicznego dziennika wynika też z tego, że on nadal woli analogowe podejście do życia. Bez bajerów typu smartfon, tablet, mail czy twarzoksiążka w telefonie. Tak na prawdę niezaprzeczalnym plusem dziennika była możliwość przypominania Byłej o pewnych obowiązkach. Bo Konrad obawia się, że bez jego monitów pewne sprawy nie byłyby załatwione.

I jeszcze w temacie punktów za zachowanie. Za czasów Konrada wystarczyło być grzecznym (teraz po latach łatwo się to pisze), żeby mieć zachowanie bardzo dobre lub wzorowe. Teraz Potomstwo na starcie dostało pewną liczbę punktów, które dawały zachowanie dobre. Żeby mieć zachowanie wyższe (co jest istotne dla świadectwa z czerwonym paskiem) należy wykazać się dodatkową aktywnością. Niby dobrze – dzieci muszą coś zrobić, żeby zasłużyć. Ale bądźmy szczerzy – to raczej rodzice muszą coś zrobić, żeby dzieci dostały punkty. Dlatego Konrad nie jest zwolennikiem punktów za zachowanie.

Konrad nie rozumie

Konrad nie rozumie zachowania Byłej. Niby to nic nowego i Konrad powinien się do tego przyzwyczaić, ale zawsze jest w szoku po takich rozmowach jak dzisiaj.

Konrad poszedł do znajomych. Musiał coś oddać przed długim weekendem. Nie mógł być długo, znajomi mają małe dzieci. Podczas tego krótkiego pobytu zadzwoniła Była. Usłyszała w tle głosy dzieci. I wywiązała się taka rozmowa:

Gdzie Ty jesteś ? W jakimś przedszkolu ?
Tak.
Masz czas zajmować się jakimiś obcymi bachorami a swoimi dziećmi już nie.
Słucham ???
Może powiedz otwarcie, że Potomstwo już Ciebie nie interesuje i wolisz zajmować się innymi bachorami.
O co Ci chodzi ? Dzisiaj jest Twój dzień opieki nad Potomstwem.
No tak, bo dla Potomstwa to czasu nie masz a masz go dla obcych bachorów.
Masz jakieś urojenia. Jestem u znajomych.
To skąd te dzieci?
Bo Oni mają dzieci !

Konrad się rozłączył.

Konrad do teraz nie może tego zrozumieć. We wtorki Potomstwo zawsze jest z Byłą. Była nie prosiła Konrada o to, żeby dzisiaj zajął się Potomstwem. Niezależnie od wszystkiego – dlaczego Była tak się interesuje czym zajmuje się Konrad w swój wolny czas ? Dopóki Konrad wywiązuje się ze wszystkich zobowiązań i ustaleń – Konrad może robić wszystko. Nawet zajmować się innymi dziećmi.

Konrad zauważył, że Była ma pretensje o jego czas wolny. Gdy jeszcze mieszkali razem, Była miła komfortową sytuację – miała Ricardo a jednocześnie Konrada w domu, który bez (prawie) problemu zajmował się Potomstwem. Teraz mają podział. Na dni i weekendy. I Była już nie ma tak łatwo.

Czy to o to Była ma pretensje do Konrad jak słyszy, że gdzieś jest, gdzieś wyjeżdża ?

Konrad dostaje zaproszenie

Konrad dostał zaproszenie od Rodziców. Na celebrację przejścia na emeryturę. Brzmiało miło, ale…. Zaproszenie zostało wysłane mailem. Do siostry Konrada i jej męża oraz do Konrada i Byłej. Zaproszenie zostało opatrzone nagłówkiem ‚do Dzieci i Wnuków’. No i przestało być miło…

Konrad grzecznie odpisał, że dziękuje za zaproszenie, ale niestety jego nie będzie. Dlaczego nie będzie Konrada ? Po pierwsze primo: nie widzi siebie i Byłej na jednej radosnej, rodzinnej imprezie. Po drugie primo: Konrad i Była nie są już małżeństwem i zapraszanie ich jako pary nie było w porządku. Po trzecie primo: Konrad ma Muzę i z nią chodzi na tego typu imprezy.

Konrad rozumie, że Rodzice chcą mieć dobre relacje z Byłą, ale nie uważa, że zapraszanie jego i Byłej to dobry pomysł. Rodzice dobrze wiedzą, że Była jest opozycją totalną w stosunku do Konrada. Konrad szanuje decyzje Rodziców, że nie akceptują Muzy, ale oczekiwał więcej empatii. Konrad nie zmusza ich do zapraszania siebie i Muzy, ale zaproszenie siebie i Byłej potraktował jako przejaw lekceważenia jego uczuć i wyborów.

Konradowi zrobiło się mega przykro po przeczytaniu tego zaproszenia.

Potomstwo a nowi partnerzy cz. IV

Potomstwo Konrada i Potomstwo Muzy spotkało się już kilka razy. Bywało różnie. Niektóre spotkania można uznać za bardzo udane, inne za mniej. Na niektórych panowała duża sympatia i wspólna zabawa. Na innych – Potomstwo nie umiało złapać ze sobą pozytywnego kontaktu.

Konrad i Muza zdecydowali, że w tym roku nie będą próbować wspólnego wyjazdu na wakacje. Że na razie kilkugodzinne spotkania są wystarczające. Bo widać, że Potomstwo Konrada nadaje na trochę innych falach niż Potomstwo Muzy. I czasami te fale za bardzo iskrzą. Ani Konrad ani Muza nie chcą, żeby doszło do jakiś poważniejszych konfliktów. A na wspólnym tygodniowym pobycie (tak jak mieli to w planach) byłoby to nieuniknione. Nic na siłę. Może uda się w przyszłym roku. A może nigdy. Nic na siłę.

Konradowi trochę szkoda, że tak to wygląda. Ale sam wie, że taki wspólny dłuższy wyjazd nie ma teraz sensu. Po co psuć sobie wzajemne relacje.

Konrad jest lubiany przez Potomstwo Muzy, Muza jest lubiana przez Potomstwo Konrada. I to jest duży sukces. Konrad wielokrotnie słyszał o sytuacjach, jak dziecko nie akceptowało nowego partnera rodzica. Na szczęście tego scenariusza Konrad nie musi przerabiać. Oby nie musiał nigdy.

Gdy zostajesz u mnie na noc

Dzieli nas zaledwie tych kilka domów
Te parę ulic wzdłuż i wszerz
Nie mogę cię zatrzymać 
Nie mogę cię dogonić
Jeśli tylko chcesz, jeśli tylko możesz
Ukryjemy się gdzieś daleko na bagnach
Ja będę miał na imię ptak
Na ciebie będą wołać sarna
Jeśli tylko chcesz, jeśli tylko możesz
Gdy zostajesz u mnie na noc
Nie myślę o śmiertelnych czasach
Patrzę jak nasza miłość
Spaceruje w naszych płaszczach
Wystarczy i to
Gdy zostajesz u mnie na noc  (Grabaż)

Konrad ma się dobrze

Tym razem Konrad nie rozśmieszył Niebios – udało mu się zrealizować wszystkie weekendowe plany. Na kolejny plany ma skromniejsze – warto w końcu się wyspać. Chociaż z tym też może być różnie bo przy Muzie nie zawsze da się spać. Ale patrząc na to obiektywnie – Konrad nie może narzekać.

Potomstwo powoli kończy rok szkolny. I dobrze. Konrad jest trochę zmęczony drugim semestrem. Chętnie już zrobi sobie przerwę od szkolnych spraw. Jeszcze trzy tygodnie.

Konrad rozmawiał z Byłą tylko trzy razy w tym tygodniu. Może to też jest powód, że Konrad ma się dobrze. Gdy tylko usłyszał charakterystyczny ton jej głosu zwiastujący pretensje i epitety – lojalnie uprzedził, że się rozłączy. No i się rozłączył. Była zadzwoniła po chwili i znowu rozmawiali normalnie.

Gustaw się nie pojawia.

Konrad ma się dobrze.