Głupi Konradzie…

…gdybyś w mateczniku siedział, to Wojski by się o tobie nie dowiedział…

A nie, to nie ta bajka.

Głupi Konradzie, po co wczoraj znowu piłeś ? Tak dobrze Ci szło. Nie mogłeś spać ? Dzisiaj masz kaca. I trudno nazwać Twój stan wyspaniem. Jesteś głupi. I tyle.

Muza Konradowi

Jestem Twoim grzechem,
Twym sekretnym lustrem,
W którym pragniesz przejrzeć się
Co noc.
Jestem Twym oddechem,
Nieskończonym bóstwem,
W którym mieszka dobro Twe
I zło.

Codziennie chcesz więcej mnie,
Więcej mnie mieć.
Wciąż wyższy stawiasz mur.
Za krokiem w krok chciałbyś dojść,
Odnaleźć punkt,
Za którym mnie nie będzie już.
Choćbyś był jedynym
Moich snów autorem,
Choćbyś absolutną władzę miał,
Choćbyś wiedział znacznie
Wcześniej już, co teraz wolę,
Będziesz tylko cząstkę prawdy znał.

Całej nie dostaniesz mnie i tak.
Całej nie dostaniesz mnie i tak.

Jestem Twoim słowem,
Jednym i najprostszym,
W którym cała słodycz tkwi
I jad.
Jestem Twoim wrogiem,
Niewidzialnym ostrzem,
Na którego końcu drży Twój świat.

(Trojanowska)

Konrad choruje

Wygląda na to, że jesienna deprecha Konrada oraz emocje weekendu przyniosły efekt w postaci choroby. Wczorajszy dzień można uznać, za wycięty z życiorysu. Dzisiaj jest już lepiej.

Najwyraźniej Konrad będzie świętował swoje urodziny w łóżku. Perspektywa byłaby ciekawa, gdyby nie to, że pewnie nie będzie mógł zaprosić do tego łóżka żadnych gości (czytaj: Muzy). Chyba, że rekonwalescencja pójdzie nad wyraz dobrze, wtedy kto wie…

Trzymajmy kciuki za Konrada

Zazdrość Konrada cz. IV

Konrad dał radę. Piwa nie było, kaca też nie. Była adrenalina, dużo adrenaliny. Konrad dał radę i przeżył. Wrócił do siebie nad ranem.

Po południu pojechał do Muzy. Dzielili się swoimi wrażeniami. Konrad z wyjazdu, Muza ze spotkania. Muza była zadowolona. Było fajnie. Ale jak sama powiedziała – beczkę miodu może zepsuć łyżka dziegciu. Na przywitanie Kamil powiedział, że liczy, że spędzą razem noc. W trakcie całej imprezy Muza opowiadała kilka razy o Konradzie. Kamil też to słyszał. Ale nie przeszkadzało mu to ponowić propozycji na końcu i okazać rozczarowania, gdy Muza odmówiła.

Urwa, Konrad. To nawet nie były końskie zaloty. On poszedł na totalne skróty. Dwa lata temu się zgodziłam, to teraz liczył na to samo. Poczułam satysfakcję widząc jego rozczarowanie. Ale potem pomyślałam – to jest nieszczęśliwy człowiek. On nigdy nie był w stanie stworzyć normalnego związku z kobietą

Co za ujek” – pomyślał Konrad – „wiedział, że Muza ma kogoś, a mimo to…” Ale potem naszła go refleksja. Jako Gustaw Konrad nie zważał, czy dziewczyna jest wolna czy nie. Ważne, że miał na nią ochotę. A jak była chętna….

Kamil jest podobny do Gustawa.

Gustaw się nudzi

Cześć Konrad.
Cześć Gustaw, dawno Cię nie było.
A bo nudno u Ciebie ostatnio.
Tak ?
Nie pijesz wieczorami.
No nie.
Z Muzą Ci się układa. Aż jestem zdziwiony patrząc na sierpień
To prawda, nie mogę narzekać.
Potomstwo w miarę ok. Nawet Była znowu przycichła. Nudy Panie, nudy.
Mi taka nuda bardzo odpowiada.
A ja liczę na weekend. Będzie się działo. Może znowu będę potrzebny.
Głupi jesteś Gustawie. I tyle w temacie. Żegnaj, bo w pracy jestem.
Idę, już idę. Do po weekendzie.

Dwie kolacje Konrada

Koniec sierpnia. Muza zaprasza Konrada na kolację. Jest też jej Potomstwo. Niby jak zwykle, niby nic się nie zmieniło, ale ostatnie rozmowy z Muzą kładą się cieniem na samopoczucie Konrada. Konrad zastanawia się co on tu robi. Chciałby wrócić do siebie i poczytać książkę.

Połowa listopada. Muza zaprasza Konrada na kolację. Jest też jej Potomstwo. Niby jak zwykle, niby nic się nie zmieniło, ale ostatnie rozmowy z Muzą  dobrze wpływają na samopoczucie Konrada. Gdy Potomstwo Muzy znika w swoich pokojach, Muza przytula się do Konrada i mówi: „Dobrze, że Was wszystkich mam. Ich i Ciebie. Dziękuję, że jesteś„.

Konrada rozmowa z Byłą

Była poinformowała Konrada o swoich planach. To miło z jej strony. Chociaż nie ukrywajmy, że Konrad to trochę wymusił. Konrad uświadomił Byłą, że jako ojciec Potomstwa ma prawo decydować o ich szkole i innych ważnych sprawach. A Potomstwo zaczęło coś mówić o wyprowadzce, o zmianie klasy.

Jak się sprawy mają ? Była i Ricardo kupili dom. Jakieś 50km od ich aktualnego miejsca zamieszkania. Matka Byłej też się przeprowadzi z nimi.

Z jednej strony – dobrze. Była zawsze chciała mieszkać w domku. Konrad nie chciał i kompromisem było duże mieszkanie. Do tego Potomstwo będzie miało jakiś tam ogród czy inne podwórko.

Z drugiej strony – źle. Siłą rzeczy Konrad stanie się weekendowym ojcem. Nie będzie mógł uczestniczyć w ich życiu tak często jak teraz. Chyba, że przez telefon i inne zdobycze technologiczne. Konrad nie bardzo to lubi, ale może trzeba się będzie przełamać.

Jesienna deprecha Konrada

Coś się dzieje. Konrad ma jesienną deprechę.

Mam znowu doła
Znów pragnę śmierci
Wracają stare lęki
I nie mogę w nocy spać

Ból przemijania
Choroby, wojny, rozpacz
Wszystkie ciemne strony życia
Dręczą mnie ach kurwa mać (Kury)

Czy deprecha wynika z pogody ? A może z ogólnego osłabienia ? Odstawienie usypiacza, którym był alkohol ? Zbliżające się spotkanie klasowe Muzy ? Problemy wychowawcze z Potomstwem ? Rozmowy z Byłą ? Rozmowy z Rodzicami ? Niespodziewane wydatki, które w listopadzie spadły na głowę Konrada ? Totalny brak pomysłu na uczczenie rocznicy związku z Muzą ? Zbliżające się kolejne urodziny Konrada i świadomość, że jest się coraz starszym ?

Może gdy Konrad znajdzie źródło, to będzie mu lepiej.

Kult Konrada

W tym wietrze z syfu z listopada

Chcę Ci powiedzieć jak bardzo Cię podziwiam

Po lewej stronie łazienka po prawej stronie kuchenka

Słowo na które czekałem padło z Twoich ust w końcu

Taka jest moja koncepcja tak ja to widzę

Bluźnie na życie postawi flakon

Obejrzyjcie swe dłonie i twarze

Więc admiruję Cię bo to takie romantyczne

Natomiast niebo jest przy tym niebieskie

Kto namalował to romantycznie tło ?

Najpiękniejszy zły pokazywał je rękoma

A ja myślałem, że to trzewik

To jest, to moja propozycja

Zazdrość Konrada cz. III

Konrad podjął decyzję. Nie będzie Gustawa. Nie będzie piwa. Nie będzie kaca. Konrad ma inne plany. Plany, które wykluczają piwo. Plany, które wykluczają alkohol.

A Muza niech się dobrze bawi. Niech inni mężczyźni z Kamilem włącznie patrzą na nią z pożądaniem. Niech inni mężczyźni zazdroszczą Konradowi.

A tak przy okazji – ciekawa sytuacja. Okazuje się, że Muza też obawia się trochę tego spotkania. Nie jest pewna czy Kamil nie opowiedział kolegom, że przespał się z nią. Bo mężczyźni też plotkują. Czasami bardziej niż kobiety. Muza boi się jakiś aluzji, dziwnych komentarzy. Bo facet idący do łóżka z kobietą jest zdobywcą a kobieta jest łatwa (żeby nie powiedzieć gorzej). Pogląd dość żywy w naszym społeczeństwie.Trochę się Konrad natłumaczył Muzie, że nie ma mieć żadnych wyrzutów. Ale Muza boi się czy nie zepsują jej przez to humoru.