Druga Wigilia Konrada

Druga od wyprowadzki od Byłej. Druga Wigilia w nowych realiach.

Konrad jest w szoku. Jeszcze nie otrząsnął się ze zdumienia. Czyli można. Można się rozstać i można czuć do siebie nadal sympatię. Można mieć nowych partnerów i można z sympatią mówić o byłych. Można się rozstać i można chcieć się z nimi przełamać opłatkiem i złożyć życzenia. Można…

Szkoda, że Konrad nie może tego powiedzieć o sobie i o Byłej.

Szacun Tata

Tata, kto to zrobił ?
Ja.
No, co ty Tata. Ściemniasz.
Wcale nie.
Na prawdę Ty to ugotowałeś ?
Tak. Nie widziałeś jak wczoraj robiłem ? I dzisiaj rano kończyłem ?
No to szacun, Tata.

Tym optymistycznym akcentem Konrad kończy przedświąteczną wizytę Potomstwa.

Konrad życzy wszystkim wesołych i radosnych.

Sobie życzy dużo spokoju dzisiaj. Coby wyjść od Rodziców bez nerwów. I nie mieć zepsutego humoru u Muzy.

Głupi Konradzie… cz. II

I znowu….

Konrad za dużo myśli, za dużo się przejmuje. Jutro Konrad rozmawia z Rodzicami. Wigilia będzie porażką. Bo Konrad nie wierzy, że Rodzice wzniosą się na wyżyny wyrozumiałości…

Ciekawostka: brat Muzy jest księdzem. Polubił Konrada. Życzy mu szczęścia z Muzą i ma nadzieję, że spotkają się w święta. A Rodzice Konrada ? Tylko Była, dla nas Muza nie istnieje. Bo tak nakazuje religia. Małżeństwo zawarte w kościele jest wieczne.

Kto będzie pokutował za winy? Brat Muzy czy Rodzice Konrada ?

Idź spać Konradzie…

Weekend cz. IV

Twoje wibrujące ciało
Jest nieśmiałe i dziewczęce
Cała moja pewność to
Jutro jest takie dalekie 
Jutro jest takie dalekie

Monsunowy deszcz
Totalitarnie wolny
Falujący i beztroski
Rozdziewicza nas humanitarnie
Rozdziewicza nas humanitarnie

Ach co za dzień
Dzień w którym grzeszą nawet anioły
I nawet niebo
Wydaje się być tak niedaleko 

Powracające fale
Płynące do mnie i do ciebie
Jak głuche echa lawin
Jak toczące się kamienie
Jak głuche echa lawin
Jak toczące się kamienie

Rozbierasz się jak co dzień
I z każdym dniem wychodzi ci to lepiej
Cała moja pewność to:
Jutro jest takie dalekie
Jutro jest takie dalekie

(Grabaż, Pidżama Porno)

Konrada z Potomstwem rozmowa

Wiesz tata, gdybyśmy mieli oceniać waszych partnerów, to Muza dostałaby 9/10 a Ricardo 8/10
Miło mi to słyszeć, że lubicie Muzę. Ale powiedzcie szczerze – pewnie mamie powiedzielibyście na odwrót.
Wcale nie. Ricardo nasz czasami wkurza. Robi sobie jakieś głupie żarty. Przeszkadzał nam ostatnio mecz oglądać.
Bo z nim mieszkacie, to normalne, że wtedy łatwiej o konflikty. A z Muzą widujecie się rzadziej.
Ale i tak mamie nie możemy za bardzo o Muzie opowiadać.
Słucham ?
Mama mówi, że nie chce o niej słuchać. Mama robi nam afery.
Jakie afery ?
Jak wracamy z weekendów u ciebie i mama pyta co robiliśmy, to opowiadamy. Na przykład, że byliśmy na obiedzie, była Muza, potem pojechaliśmy razem na kręgle i było fajnie.
No i jaka to afera ?
Bo mama zawsze komentuje, że się na tobie zawiodła, skąd masz pieniądze na te restauracje i wyjazdy z nami i z Muzą. Że dlaczego tak opiekujesz się Muzą a nią nie chciałeś. Że skoro nam tak dobrze z Muzą, to może się przeprowadzimy do taty, bo ona jest już nie potrzebna. Że nauczyłeś się gotować, prać a jak byłeś z mamą to mówiłeś, że mężczyzna takich rzeczy nie robi.
Wiecie, w pewnych kwestiach mama ma rację. Za to gotowanie i pranie ją przeprosiłem. I to nie raz. W pozostałych sprawach nie mogę się z mamą zgodzić, ale każdy ma prawo myśleć po swojemu. Szkoda, że nie możecie opowiadać mamie, że fajnie u mnie spędzacie czas.
No właśnie. Bo ty się cieszysz jak się fajnie bawimy na wyjeździe z mamą, babcią i Ricardo. Mama przesadza i to bardzo. Nie wiemy dlaczego tak mówi o naszych wyjazdach.
Jakich wyjazdach ?
Na przykład ten po świętach co będzie. Afera była mała, bo wiedziała wcześniej, że Muza i jej Potomstwo też jedzie. Powiedziała tylko, że szkoda, że z nią nigdzie nie chciałeś wyjeżdżać.
Tak powiedziała ?
Tata, przecież to nawet my pamiętamy, że nas z mamą zabierałeś w różne miejsca. Nawet babcia z nami jeździła. Powiedzieliśmy to mamie.
I co mama na to ?
Powiedziała, że dobrze, że to pamiętamy. Bo ona już tego nie pamięta. I zawiodła się na tobie. I skąd masz kasę na ten wyjazd.
(westchnienie Konrada)
Tata, tylko nie mów mamie, że o tym opowiadaliśmy. Mama z babcią wkurzają się, że opowiadamy co się u nas dzieje. A Ricardo mówi, że to co dzieje się w domu to nie mówi się nikomu.
Dobrze. Nie powiem. Ale chcę wam powiedzieć, że jeśli tylko chcecie, to możecie każdemu opowiadać co my robimy jak jesteście u mnie. Nie mamy nic do ukrycia.
My i tak trochę mamie i babci opowiadamy. Bo dlaczego mamy ukrywać,  że jest nam u ciebie fajnie. Muza też jest fajna.

Wydatki Konrada

Konrad lubi analizować. Lubi wykresy, tabele, zestawienia, wyciąganie średniej i tym podobne zabawy. Konrad od lat już analizuje swoje wydatki. Ma kilka ładnych, dopieszczonych przez lata tabelek i wpisuje tam każdą wydaną złotówkę.

Jedną z kategorii jest rozrywka. Jedną z podkategorii jest alkohol. Konrad pamięta, że kiedyś chciał wiedzieć ile wydaje na alkohol w pubach, na koncertach, na imprezach. Od jakiegoś czasu do tej podkategorii dopisuje też piwo wypijane samotnie jako usypiacz.

W tym roku (do końca listopada) Konrad wydał prawie 1700PLN na alkohol, czyli ponad 155PLN miesięcznie. Dużo. Ale należy pamiętać, że na koncertach jedno piwo kosztuje z 10PLN. A Konrad chodzi na nie dość często. Piwo w pubie też kosztuje podobnie.

Dlatego teraz Konrad nie jest w stanie określić ile kosztowały go usypiacze. Oprócz jednego, najgorszego miesiąca. Gdzie dobrze pamięta, że nie był na żadnym koncercie, nie był w żadnym pubie. Miał dużo pracy, miał problemy z zasypianiem i żeby zasnąć – pił. Wtedy wydał 192PLN.

Wydał 192PLN. Biorąc pod uwagę, że Konrad pił piwo, które w sklepach kosztuje 3PLN (uśredniając), daje to 64 butelki. Średnio ponad dwa piwa dziennie. A że nie pił codziennie….  Dobrze, że taki miesiąc był tylko jeden.

Konradzie, w przyszłym roku możesz zaoszczędzić całkiem sporo kasy. Jeśli wytrzymasz. Listopad znacznie zaniżył średnią. Jeśli kolejne miesiące będą podobne…

Konrad jest mało spostrzegawczy

Konrad jest mało spostrzegawczy jeśli chodzi o odczytywanie sygnałów wysyłanych mu przez kobiety. Sygnałów świadczących o zainteresowaniu, oczekiwaniach, itp. Sens pewnych zachowań dociera do niego po godzinach, dniach tygodniach… Rekord Konrada to prawie 10 lat. Po prawie 10 latach na zjeździe absolwentów koleżanka wyznała Konradowi dlaczego tak jej zależało na korepetycjach na trzecim roku studiów… I dopiero wtedy Konrad zrozumiał jej zachowanie.

Na firmowej Wigilii Konrad został zaskoczony. Przez koleżankę z pracy. Analizując ostatnie miesiące na zimno – faktycznie to z nią Konrad rozmawiał najwięcej (jeśli nie liczyć rozmów ściśle związanych z projektem). Patrząc wstecz – chyba faktycznie dawała mu do zrozumienia, że jest nim zainteresowana. Konrad tego wcześniej nie zauważył. A dzisiaj Konrad był tak zaskoczony, że chyba rozegrał to najgłupiej jak mógł w tej sytuacji. Powiedział, że mógłby być jej ojcem. Roześmiała się i Konrad usłyszał, że zawsze wolała starszych od siebie. Bez zastanowienia Konrad odrzekł, że on ma podobnie: woli starsze od siebie. Pośmiali się razem, że mają tyle wspólnego i temat został zakończony.

Konrad jest pewien, że Muza pojawiała się w jego rozmowach z koleżanką.

Konrad jest ciekaw co będzie dalej…

Konrada relacje z Rodzicami

Są napięte. Konrad nie czuje się komfortowo. Wie, że Rodzice mają żal. On też ma żal do nich.

Konrad nigdy nie ukrywał przed Rodzicami swojej sytuacji. Że jego małżeństwo z Byłą się kończy. Że on nie widzi szans na naprawę. Że on nie chce walczyć. Nie ukrywał, że Była związała się z Ricardo. Nawet ją bronił/tłumaczył – rozstali się, są małżeństwem tylko na papierze, więc Była ma prawo związać się z kimś innym. O jego związku z Muzą Rodzice dowiedzieli się szybko – inna sprawa, że to Była „uprzejmie doniosła”, ale Konrad nie zamierzał niczego ukrywać.

Konrad od zawsze (nawet wtedy gdy nie śniło mu się, że się kiedyś ożeni, albo że się rozwiedzie) wiedział, że jego żona będzie dla Rodziców tą jedyną. Na wieki wieków. Akceptował to i po rozstaniu z Byłą lojalnie informował o tym fakcie zarówno Kotkę jak i Muzę.

Rodzice wyprowadzkę Konrada od Byłej jakoś znieśli. Nawet powiedzieli, że to jedna z lepszych decyzji w życiu Konrada. Ale potem coś się zepsuło. W okolicach rozwodu Konrad był rozczarowanych postawą Rodziców. Nie chcieli zająć się Potomstwem w czasie rozprawy rozwodowej. Konrad z Byłą poprosili o pomoc znajomych.

Każdy problem wychowawczy z Potomstwem (uwaga, złe oceny, początki buntu nastolatka) Rodzice Konrada postrzegają jako efekt rozstania Konrada z Byłą.

Rodzice Konrada wiedzą, że Była i Matka Byłej jeżdżą po Konradzie jak po łysym koniu. Że uważają, że to on jest winien całej sytuacji, że zmarnował Byłej życie. I tym podobne historie. Mimo to nadal zapraszają Konrada i Byłą razem. Mimo to nadal spotkaniach (np. urodzinowych Konrada) wspominają, że mają czwórkę dzieci (Konrada, Siostrę Konrada, Byłą i Męża Siostry Konrada).

Konradowi nie przeszkadzają dobre relacje Rodziców z Byłą. On tylko by chciał, żeby przestali uważać jego rozstanie za źródło wszelkiego zła i nieszczęść. On tylko by chciał, żeby przestali nawracać do tematu, że Ricardo nie miał prawa związać się z Byłą, a Konrad z Muzą. Tak to właśnie ujmują: „on nie miał prawa„, „Ty nie masz prawa„. Dlaczego ? Bo był ślub. Przed Bogiem i ludźmi. Była przysięga: „że Cię nie opuszczę aż do śmierci” (kiedyś Konrad wyprowadzony z równowagi zauważył, że nie jest sprecyzowane do czyjej śmierci. A, że całkiem niedawno byli na pogrzebie….)

Ostatnio Konrad się zastanawiał co zrobiliby rodzice gdyby Konrad z Muzą mieli dziecko. Czy odrzuciliby wnuka i się z nim nie widywali ? Bo w końcu zapowiedzieli, że ani z Muzą ani z Ricardo nie będą pod jednym dachem. Ciekawe…

Koniec roku 2017

Dwa tygodnie i dwa dni. Tyle zostało Konradowi pracy w tym roku. Będąc bardziej precyzyjnym: 11 dni roboczych + 1 aktualnie trwający. A potem wolne.

Najpierw Wigilia. Druga po wyprowadzce od Byłej. Konrad trochę się jej obawia. Poprzednia Wigilia była całkiem całkiem (oprócz uprzejmości od Byłej), ale scenariusz najbliższej na razie nie układa się po myśli Konrada.

Konrad nie pamięta kiedy ostatni raz brał wolne między świętami a sylwestrem. Konrad nie ukrywa, że lubił wtedy pracować. Pustki w biurze, praktycznie brak zadań. Można było spędzić czas na kawie, rozmowach, czytać książki i oglądać filmy. A kasa i tak leciała.

W tym roku jest inaczej. Będzie wolne. Słowo stało się ciałem i hipotetyczny wyjazd z Muzą i całym Potomstwem stał się faktem. Miejsce zarezerwowane i opłacone. Powrót w styczniu Wątpliwości pozostały. Wątpliwości ma też Muza, ale wspiera i strofuje Konrada, że trzeba dać szansę dzieciakom na dotarcie się. Oby miała rację.

Muza jest smutna czyli zazdrość Konrada cz. V

Smutna jesteś, co się stało ?
E, nic. Dużo pracy.
Wczoraj też było dużo pracy a humor miałaś inny. O co chodzi ?
(milczenie)
No ?
Kamil się odezwał. I zepsuł mi humor.
Tak ?
Najpierw pisał normalnie, że fajnie było się zobaczyć, itp. A potem, że szkoda, że nie mieliśmy więcej czasu. I że może wpadnę do niego dzisiaj . cytat: „POGADAĆ 😉 ” Nie napisał wprost, więc udałam głupią. Napisałam, że jak będzie jakieś większe spotkanie naszej paczki czy klasy to wtedy chętnie.
Aha.
To wysłał mi Raissę SNL, że właśnie słucha i myśli o mnie. I może jednak wpadnę dzisiaj.
Nieźle
Wkurzył mnie. Powiedziałam mu wtedy w listopadzie prosto z mostu, że nie ma na co liczyć, a mąci. Napisałam mu, że takie spotkania mnie nie interesują i przez takie propozycje może stracić moją sympatię…. Konrad, przytul mnie.
(cisza, Konrad przytula)
Konrad, nie wiem, czy powinnam Ci o tym opowiadać.
Cieszę się, że mi to mówisz. Rozmawiamy o wszystkim. O wszystkich naszych problemach.
No tak, ale czy powinnam swojemu facetowi opowiadać o innym facecie ?
To dla mnie dowód Twojego zaufania.
Jesteś najlepszy Konrad. Najlepszy.