Trzy kroki od Konrada

No może nie dokładnie tak.

„Trzy kroki od siebie”. Film o nastolatkach. Nastolatkach chorych na mukowiscydozę. Dotyk: zakazany. Pocałunek: zakazany. Seks: zapomnij. Trzy kroki od siebie. Trzy kroki. 1,8 metra. Długość kija bilardowego minus 30cm. Te 30cm to skradzione przeznaczeniu by być bliżej siebie.

Może i film w stylu dla nastolatków. Szczególnie scena na basenie czy lodowisku. Ale zakończenie jednak porusza. Konrad ścisnął dłoń Muzy. Muza ścisnęła dłoń Konrada.

Po filmie Konrad powiedział Muzie: „nie mógłbym tak”. Usłyszał: „ja też”

Dwa filmy Konrada

Jeden dzień. Dwa wina. Dwa filmy. Gustaw się wkurza. Konrad wzrusza ramionami.

Pierwszy: „Jestem mordercą”. 2016. „Trzym się, chłopie”

Drugi: „Podły, okrutny, zły”. 2019. „Trzymaj się, młody”

Seryjni mordercy. Ofiary kobiety. Polska. USA. Pierwszy – prawie pewne, że wrobiony. Drugi – internety i film mówią, że jednak to on.

Konrad poleca oba. W jednym Jakubik. W drugim Malkovich. Role inne, ale role dobre.

Ciąg Konrada

Konrad, ja już nie mogę.
Pij Gustaw i nie wymiękaj.
Nie mogę Konrad, nie mogę.
Wymiękasz.
Która to już ?
Dopiero druga
Dopiero ? Czy ty liczyłeś ten tydzień ?
Nie…
To ja policzę Konradzie, poniedziałek…
Ty Gustawie przeciwko mnie ?
Tak. Bo ja chcę żyć. Mimo wszystko. Wpadłeś w ciąg. Muza wyjechała, a Ty wpadłeś w ciąg. 
Jestem chory i się leczę.
Jasne. Może i chory. Ale lekarstwo nie to co potrzeba.
Alkohol rozgrzewa a mi jest zimno i źle.
Konrad, policz to co wypiłeś. Poniedziałek: dwa piwa i wino. Wtorek – cztery wina. Środa – tylko dwa. Czwartek już pełen luz i jedno wino. Aha i cztery piwa. A dzisiaj dopiero drugie wino…
I co z tego ?
I co ? A Czarny ?
Czarny jest w szpitalu.
Właśnie. Zapalenie trzustki. Ostre. Był w śpiączce farmakologicznej. Dlaczego ? Alkohol i dieta. A niby taki sportowiec.
Rwa, od kiedy to Gustawie stałeś się takim abstynentem ?
Od Czarnego. Od tego, że ja chcę żyć. 
Ja też.
Nie widać tego po Tobie. Źle Ci ?
Źle.
Nie pierdol. Źle Ci z Muzą albo Potomstwem ?
Nie, bardzo dobrze.
Właśnie. A z Potomstwem Muzy ?
Lepiej nie było.
Widzisz. Macie mnóstwo planów. W dwójkę, czwórkę, szóstkę.
Mamy.
Nawet z Byłą dogadujesz się dobrze.
Lepiej niż dobrze.
Widzisz. To po co chlejesz. Przestań, Jak byłeś mną – chlałeś i było fajnie. Ale chlałeś umiarkowanie. Teraz jesteś sobą i przestań. Nie otwieraj tego trzeciego wina.
A jeśli chcę być znowu Tobą ?
To bądź, ale na 100%. Mniej alkoholu i bzykaj każdą fajną.
Nie chcę. Jest Muza
To wylej to wino. Bzykaj tylko Muzę i do końca miesiąca bądź abstynentem. Dla Muzy. Dla Czarnego.
Serio to mówisz Gustawie ?
Sam w to nie wierzę, ale serio. Wylej. Teraz.
Wylewam Gustawie….
Dobrze. I pamiętaj. Ani kropli do końca miesiąca. Ani kropli.
A potem ?
Zobaczymy…

Wyjątkowo zimny maj Konrada

„Dzień za dniem pada deszcz,
Słońce śpi, nie ma cię,
Jest mi bardzo, bardzo źle.
Zimny kraj, zimny maj,
Koty śpią, miasto śpi,
Czarodziejskie śnią się sny.” (Maanam)

Muza wyjechała na delegację, Jej Potomstwo na wycieczce szkolnej. Konrad opiekuje się kotami Muzy, jest mu źle, czuje się chory, przeziębiony i przytłoczony sytuacją w pracy. I śni czarodziejskie sny.

Taaa…. Czarodziejskie te sny Konrada… Aż za bardzo…

Konrad jako sekretarz Nad-posła-polskęzbawa-naczelnika-państwa wraz z nim urządza śmigus dyngus w jego sekretariacie. Wiadra zimnej wody leją się na panią B. i inną niezidentyfikowaną do tej pory osobę (może to Mariusz). Nad-poseł cieszy się jak dziecko i klepie radośnie Konrada po plecach.

 Konrad na prawdę musi zmienić dealera

Tako rzecze Muza

Takiego Cię lubię. Uśmiechniętego i pewnego siebie.

Moje Potomstwo powiedziało, że z tygodnia na tydzień coraz bardziej lubi Twoje Potomstwo. I powoli nie umieją powiedzieć, którego bardziej.

Pomogłeś mi na maksa. Dziękuję.

Wiem, że wiesz. Ale to ja powinnam Ci powiedzieć. I dlatego dzwonię.

Gdy jesteś Ty, ja i moje Potomstwo – jesteś wyluzowany, uśmiechnięty i pewny siebie. Ale gdy jesteśmy w szóstkę, razem z Twoim Potomstwem, to czasami widzę zagubionego chłopca. Chłopca, który nie wie co powiedzieć, nie wie co zrobić. Pomyśl o tym. Dla dobra Twojego Potomstwa. Dla dobra nas wszystkich.

Dobrze, że Cię mam.

Mój mężczyzna. 

Strajk oczyma Konrada

Strajk nauczycieli oczywiście.

Cóż, Konrad w rodzinie i znajomych nie miał tegorocznych maturzystów, trzecio-gimnazjalistów, ósmoklasistów. Konrad z czystym sumieniem mógł wspierać strajk. Do tego, ze względu na zmianę szkoły przez Potomstwo, Konrad i tak uznał ten rok spisany na straty

.Cóż, Konrad w rodzinie ma wielu nauczycieli. I wie jakie są zarobki. Władza operuje dużymi kwotami. Ale to wynagrodzenie dla nauczyciela dyplomowanego. Konrad nie zna żadnego nauczyciela dyplomowanego. Dla Konrada te kwoty są wzięte z kapelusza, tzn. jego rodzinni/znajomi nauczyciele zarabiają z 50% tej kwoty.

Cóż, Konrad jest gorszym sortem Polaków. Tak więc, siłą rzeczy wspiera większość inicjatyw przeciw.

 

Konrad był zwolennikiem strajku i dla niego mógł on trwać do wakacji.

Konrad uważa zawieszenie strajku za porażkę.

Konrad uważa, że termin wrześniowy jest lepszy. I wtedy trzeba było zacząć. Wtedy. Nie teraz. Można było oszczędzić egzaminowiczów i maturzystów. I zacząć we wrześniu. Tuż przed wyborami. Byłoby pięknie.

Konrad wykorzystał strajk na wyjazd z Potomstwem. Dla Konrada – dodatkowy plus strajku.

Firma Konrada podeszła do strajku profesjonalnie. Rozesłała ankietę kto chce przychodzić do biura z dziećmi. Zatrudniła opiekunki dla dzieci. Tuż przed świętami w biurze było plus-minus 15 dzieci poniżej dziesiątego roku życia. Kolejny plus dla firmy Konrada.

Potomstwo Konrada i Potomstwo Muzy ze smutkiem przyjęło zawieszenie strajku.