Gustaw nie poznaje Konrada cz. III

Konradzie, nie poznaję Ciebie…
Co Ty pieprzysz Gustawie ?
Tyle błędów, tyle błędów…
Jakie błędy ?
Sytuacje były idealne, były klarowne. A ty znowu to spieprzyłeś.
Nie sądzę.
A ja tak. 
Dlaczego ?
Tam gdzie trzeba było podziękować i się pożegnać – robisz jakieś przewlekłe melodramaty. Tam gdzie warto poświęcić trochę czasu – dziękujesz i się żegnasz.
Uważam, że tak będzie lepiej. Po prostu.
Eh, Konrad. Głupi jesteś
I wzajemnie Gustawie, wzajemnie

Konrad ogląda „Pewnego razu w Hollywood”

Konrad czyta: „najnowszy film Tarantino opowiada o ostatnim czasie beztroski i niewinności w Hollywood. Na tle wydarzeń związanych z Romanem Polańskim, Sharon Tate i bandą Mansona„.

Tako rzecze Konrad: nie jest to najlepszy film Tarantino. Tak szczerze, to dla Konrada ostatnie trzy filmy Tarantino są dużo, dużo, dużo lepsze. Momentami film jest przydługi, niektóre wątki jakby niepotrzebne, niezrozumiałe. Ale… film ma coś w sobie.

Tako rzecze Konrad: Tarantino to mistrz. W budowaniu napięcia. W budowaniu grozy. Tam gdzie… (tu byłby spoiler, ale nie będzie)

Tako rzecze Konrad: Konrad nie lubił kiedyś DiCaprio i dość sceptycznie podchodził do Brada Pitta. Oboje już dawno zasłużyli na oklaski Konrada. A tutaj je tylko potwierdzili. Do tego dołożyć rolę Ala Pacino oraz małej dziewczynki Julii Butters. I psa… jakiegoś tam.

Tak rzecze Konrad:  biorąc za i przeciw – Konrad poleca. Ale bez czytania, bez recenzji, bez dowiadywania się czegoś na temat filmu. Po prostu iść i zobaczyć.

Takie tam na WhatsApp cz. IV

Dzięki Konrad. Wiesz, zaskoczyłeś mnie. Myślałam, że lista będzie dłuższa. To chyba dobrze, nie ? Oto moja. Tego nie lubię. A lubię w Tobie wiele. wiele rzeczy. Pomyślę co mogłabym w sobie zmienić, z czym walczyć. a czego nie dam rady bo taka jestem. Zrób to samo jeśli możesz i napisz mi jutro. Na pewno chciałabym, że gdyby… to następnym razem damy sobie szansę na spokojną rozmowę. Nie koniec od razu tylko rozmowa. Piszę to do Ciebie i jednocześnie do siebie. Bo zachowaliśmy się wtedy jak dzieci.

Konrad niespodziewanie spotyka A. cz.II

Konrad ? W końcu.
Cześć, A. Dawno się nie widzieliśmy.
Nie było Ciebie na ostatnim wyjeździe.
Delegacja. A potem zaraz urlop.
A co z Czarnym ?
Nadal w szpitalu.
Ale się facet dorobił.
No.
A jak tutaj ? Jakie efekty ?
Dobre. Niby 1kg więcej, ale 0,5kg tkanki tłuszczowej mniej. Poszło w mięśnie. Chyba urlop w Bieszczadach zrobił swoje
Widać Konrad, widać.
Dzięki. Ty też super wyglądasz.
Nie przesadzaj. Dawno się nie widzieliśmy. Fajnie się rozmawiało ostatnio.
Fajnie. Może to powtórzymy.
Jutro ?
Jutro

Konrada ostatnie dwa tygodnie

Minęły dwa tygodnie. Czas na małe podsumowanie.

Muza – lista przesłana. Oczekiwanie na rewanż.

Kotka – na razie cisza. Nic więcej Konrad nie napisał. Nic więcej nie napisała Kotka.

Randki odbyte – 3

Numery zablokowane – 3 (trochę Konradowi głupio. Może powinien coś wyjaśnić. Że nie dziękuję, nic z tego nie będzie. Ale z drugiej strony. Konrad zamilkł. One też zamilkły. Próby kontaktu byłby zablokowane, ale też odnotowane przez smartfona. Nic takiego nie miało miejsca. Konrad ma nadzieję, że też nie przypadł do gustu i one też odetchnęły z ulgą. Eh. Nadzieja matką głupich…)

Randka, która nie doszła do skutku – 1 (w dniu, w którym odezwała się Muza. Konrad był zdziwiony i rozbity. Konrad poszedł na spotkanie. I powiedział, że nie może się spotkać, bo zmieniły się okoliczności. Przeprasza, ale nie może. I, że czułby się głupio, gdyby nie przyszedł, albo wysłał sms. Dlatego jest i mówi. I życzy powodzenia. Podziękowała. Życzyła również. Powiedziała, że sms byłby wystarczający. Docenia i dziękuje)

Randka, która dojdzie do skutku – 1 (po miesiącach Konrad spotkał A. na siłowni. Randka się odbędzie. Tu blokowanie numerów nic nie da. Zbyt dużo wspólnych znajomych, zbyt dużo wspólnych zainteresowań. O bogowie, żeby Konrad tego nie zepsuł)

Płaco i praco dawca Konrada

Konrad pracuje tak, że praco i płaco dawca to dwie inne firmy.

Dzisiaj zadzwonił płacodawca:

Hej, Konrad. Rozmawiałem z pracodawcą. Mówią, że jesteś niezadowolony ze stawki. Że musimy porozmawiać na ten temat. Bo zależy im na współpracy z Tobą i jeśli się nie dogadamy, to wystąpią o zgodę na bezpośrednie zatrudnienie. Nie mogłeś zacząć tego tematu najpierw z nami ?„.

Hmmm…. Konrad z nikim na ten temat nie rozmawiał. Konrad jest zadowolony ze stawki (oczywiście może wziąć więcej). Konrad nie wie o co chodzi. Ale Konrad wie jedno: utwierdził się w przekonaniu, że nie chce by jego pracodawca był też jego płacodawcą. Za dużo się napatrzył. Za dużo wie. I teraz jeszcze taka dziwna akcja.

Takie tam na WhatsApp cz. II

Cały czas się zastanawiam, dlaczego tak szybko sobie odpuściliśmy. I dlaczego po prostu dałam Ci Twoje rzeczy podczas naszej ostatniej rozmowy, której tak na prawdę prawie nie było. Jesteśmy uparci. Ale jesteśmy dorośli. Zachowaliśmy się jak dzieci. Nie, to nie – i zabraliśmy nasze zabawki z piaskownicy. Czy możesz mi napisać jak dorosły co we mnie lubisz a czego nie ? Co Ciebie wkurza ? 

Takie tam na WhatsApp

Hej Konrad, porządkuję swoje kontakty i chciałam się dowiedzieć co u Ciebie
Hej Kotka, jakoś leci. Właśnie wróciłem z urlopu.
Ja też. Gdzie byłeś ?
Bieszczady.
Ja żagle.
Byłaś na Woodstocku, pamiętam, że jeździłaś ?
Byłam. A u Ciebie jak koncertowo ? Pamiętam, że lubiłeś.
Ostatni słabo. Ale mam bilety na cztery od września do listopada
To szykuje się Tobie intensywna jesień.
Dokładnie

(napisać więcej ? przyznać się do singielstwa ? zaprosić na piwo ? na kawę ? kolację ze śniadaniem ? że większość tych biletów jest podwójna ?
Konrad bije się z myślami. Tym razem Kotka trafiła idealnie. No, ale Kotka ma Potomka. Dużo młodszego od tych Muzy. Czy Konrad ma ochotę na taki związek ?
Aha, Kotka ma fajny biust – sorry za uwagę)