Konrad pracuje

Dziwnie pracujesz, Konradzie
Dziwnie ? Dlaczego dziwnie, Gustawie ?
Byłeś w poniedziałek w kinie na 10
Zdarzyło się
A wczoraj o 13
No i co z tego ? Zadania są robione na czas, sumaryczna liczba godzin się zgadza.
I jeszcze w godzinach pracy katujesz się na siłowni. 
Gustaw, powtarzam. Wszystko się zgadza. Niektórzy pracuję 8 – 16. A ja 7 – 22 z przerwami. A siłownia jest mi potrzebna. Muszę się odtruć i wypocić wszystko po ostatnim weekendzie.
Raczej bym powiedział, że po ostatnim weekendzie, poprzednim tygodniu i przedostatnim weekendzie
Myślę, że masz rację Gustawie.

Konrad jak bohater filmowy

Konrad ogląda sporo filmów. I w niektórych pojawia się taki motyw. Facet (najczęściej samotny) idzie do baru, pije drinki, spotyka kobietę (najczęściej też samotną). Piją razem. Następnie ów bohater budzi się rano w swoim (lub nie) łóżku z ową kobietą śpiącą u boku (inny wariant: kobieta jest już w łazience). Co istotne, ten facet nic nie pamięta. Nie pamięta kiedy, jak oraz (co często najważniejsze) czy.

Z pewnym wstydem Konrad przyznaje, że przeżył to na własnej skórze. Niemiłe uczucie.

Na plus: ładna była.

Na minus: „niestety nie Konradzie, chyba wypiliśmy zbyt dużo„.

Chociaż może jakby się zastanowić to jednak to też jest na plus.

Konrad dzwoni do Siostry

Hej Siostra
Konrad ??? Co się stało ? Coś z Rodzicami ?
Wszystko ok, nie stresuj się
Zawsze jak dzwonisz, to się coś dzieje.
Dawno nie dzwoniłem
No właśnie. Co jest ?
E, nic. Pogadać chciałem.
Mów.
Myślałem dużo.
Oj, Ty myślicielu. Już się boję. I co ? Ciri czy Muza ?
Muza, Siostra, Muza.
No i co tam ?
W weekend byłem z nią na nartach
Reaktywacja ?
Nie. Bez zobowiązań. Ale wiesz. Pamiętasz moje urodzinowe plany ?
Pamiętam. 
Chciałem jej zaproponować wspólny wyjazd.
No i ?
No i nic. Nie zdecydowałem się.
Bo ?
Sam nie wiem. Te narty to był fajny wyjazd. Ale wiesz. Zdaję sobie sprawę, że i tak nie mamy szans. Są momenty, gdy się zastanawiam dlaczego się rozstaliśmy. A za chwilę przypominam sobie swoją frustrację.
Mogę Ci poradzić jedno.
Sam wiem. Ograniczyć kontakty do minimum, odciąć się. Bez tego nie zaangażuję się w coś nowego. Bo zawsze gdzieś w tyle głowy będę miał, że tam czeka piękna i chętna kobieta, która nie ma nic przeciwko wieczorowi od czasu do czasu.
Otóż to, Konradzie. Lepiej bym tego nie ujęła.
Tylko wiesz, ten urodzinowy wyjazd. Nie chcę tam być sam, albo z kimś kto po powrocie powie mi „do widzenia”.
Konrad, a weź się puknij w głowę. A Muza co ci powie ? Przecież „do widzenia”, chociaż może za jakiś czas na chwilę znowu się spotkacie
No tak.
Konrad, wyluzuj. Jest co jest. Masz jeszcze czas. Najwyżej odłóż ten wyjazd. Na następny rok. Albo kolejną fajną datę. Musi być okrągła ?
Nie musi… A imię jego czterdzieści i cztery…
O, chociażby.
To jest pomysł… Dzięki Siostra
Spoko. I ogarnij się Braciszku.

Konrad pozdrawia

Konrad pozdrawia swoją korporacyjną koleżankę z pracy, z którą ma zaszczyt współpracować od początku tego roku.

Pozdrawia serdecznie i dedykuje jej kawałek utworu Kaczmarskiego

„To ta kobieta władzy wciąż niesyta
Pisma podmienia raportów nie czyta
Tajne prowadzi układy
Mówcie że mądra że wielkiego rodu
Że wschodem rządzić ma ręka zachodu
A ja nie cierpię tej baby!”

Konradowi jest przykro

Coś dziwnego jest w ludziach. Jakaś chęć zrobienia przykrości drugiej osobie. Takie jest dzisiejsze odczucie Konrada.

Na jednym z portali randkowych Konrad ma nick związany z pewnym bohaterem książkowo-filmowy. Na potrzeby tego wpisu niech to będzie Bruce Wayne. Poniższa rozmowa sprawiła Konradowi przykrość. Niby drobiazg, ale po ciężkim dniu w pracy…

Niestety nie masz nic w sobie z Bruce Wayne…
Jasne. Nie przebieram się nocami w kostium nietoperza… Wyrosłem już tego 😉
Bruce był dużo młodszy. No i był przystojny. Tak więc mam rację. Przykro mi, ale daleko Ci do Bruce.
Dziękuję za komplement. Miłego dnia

I po co to było ? Po co ta dziewczyna (młodsza o kilkanaście lat od Konrada) pisała do Konrada ? Konrad się nie podobał – należało ominąć. Może Konrad trafił na fankę Bruce Wayna, którą uraził fakt, że Konrad nadał sobie taki nick. Eh… Konrad coraz bardziej dochodzi do wniosku, że umie się dogadać ze starszymi kobietami od siebie. Albo z tymi, które mają dzieci i wiedzą już o co chodzi w życiu, gdy odpowiadasz nie tylko z siebie.

Konrad nie uważa siebie za mega przystojnego czy pociągającego mężczyznę. Ot zwykły facet, który podoba się niektórym kobietom. Konrad zawsze uważał, że nadrabia inteligencją (tak, Konrad sobie wlewa), wiedzą oraz zaangażowaniem.

Ale mimo wszystko niesmak i uczucie przykrości pozostało. Na szczęście jutro weekend. Weekend z Muzą…

Konrad umawia się z Kotką cz. II

Hej, Konrad
Hej, Kotka
Przepraszam, ale muszę odwołać nasze spotkanie. Syn mi się rozchorował.
Rozumiem. Szkoda, ale siła wyższa.
Szkoda. Dawno się nie widzieliśmy.
Poczekam. Co się odwlecze to nie uciecze. Będziemy próbować później.
Fajnie, że poczekasz. Dzięki za zrozumienie.
Kotka, przecież też mam Potomstwo i oni też chorują. Nawet w tym roku parę rzeczy musiałem przez to zmieniać. Odezwij się jak będziesz mogła i będziemy się umawiać. Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia.
Dzięki, Konrad.

Konrad rozmawia z Muzą cz. V

Halo, Konrad, halo…
O, Muza. Inny samochód. Twój ?
Mój.
Gratuluje zakupu. Nowy ?
Dla mnie nowy, ale ogólnie to ma trzy lata.
Fajnie wygląda.
Chodź, podrzucę Cię kawałek.  
Dzięki. Mam lekki zjazd po treningu.
Co u Ciebie Konradzie ?
Po staremu. Bez zmian. A u Ciebie ?
Nic się nie zmieniło. No może oprócz tego nabytku.
Spory przeskok w porównaniu z poprzednim.
Dokładnie. Nie mogę się tym najeździć.
Nie dziwię się. Fajny, zgrabny. Jaki silnik ? Ile ma koni ?
Niecały litr. Ponad 100. Nie pamiętam.
Kurde, więcej niż mój. A mój ze dwa razy większy. Eh… Zazdroszczę.
Myślałam o jakiejś dłuższej wycieczce za miasto. Może masz ochotę przejechać się ze mną w weekend ?
Szukam towarzystwa na weekendowy wyjazd na narty. Co Ty na to ?
Wyjazd bez zobowiązań ?
Bez. Just for fun. Znajdę pokój na dwie noce.
Znajdź. I…
I ?
Wyśpij się na zapas

Konrad umawia się z Kotką

Hej, Kotka
Hej, Konrad
Jak się udał wyjazd ?
Wspaniale. Tam jest pięknie. Fajnie, że pamiętałeś.
Nie byłem tam jeszcze. Może w wakacje z Potomstwem.
Jakby co, to mam parę ciekawych miejsc do polecenia.
Na pewno skorzystam. Kiedy masz czas na kawę ?
To może w środę? Mój syn po szkole ma dodatkowe zajęcia, to akurat będę wolna.
Ok, środa pasuje.

Gustaw krytykuje Konrada cz. II

A może byś się ruszył Konradzie ? Jakieś kobiety ? Jakieś wino ?
Gustawie, po ponad tygodniu z Potomstwem to ja chcę spać, chcę mieć ciszę i spokój, chcę poczytać, obejrzeć jakiś głupi horror.
Za dużo spędzasz czasu z Potomstwem. Tracisz fajne okazje
Wiesz co, Gustawie ? Może tracę. Spędzam dużo więcej czasu z Potomstwem niż statystyczny ojciec po rozwodzie. Ale dobrze mi z tym. I jak jedna z drugą tego nie akceptują, to jej problem. Nie mój.
Serio ?
Serio. Może kiedyś Potomstwo to doceni. A nawet jak nie, to ja będę miał czyste sumienie.
No dobrze, nie wtrącam się. Ale czemu nie spotkasz się z Ciri ?
Delegacja.
To z Maj ?
Na feriach z dzieckiem.
Daenerys ?
To już historia.
A ta, która do Ciebie wypisuje ?
Wiesz co, Gustaw. Policz sobie. Ona jest dokładnie o połowę młodsza ode mnie.
Ale pisze, że chciałaby poznać starszego mężczyznę.
Niech sobie poznaje.
Umówisz się z nią ?
Jak się będę nudził. Na razie chcę odpocząć.
Dziad z Ciebie, Konradzie